Kategorie: Wszystkie | Barcelona | Góry | Miasto moje a w nim | Reszta świata
RSS
poniedziałek, 07 lipca 2008
Kultura hałasu

Od piątku na głównym placu naszego miasteczka trwa "Festa Major".
Moim ulubionym punktem programu są koncerty zaczynające się o 24, na których wg programu grany jest najlepszy hiszpański pop (nie chciałabym słyszeć najgorszego w takim razie) oraz fajerwerki o godzinie 12. Nie wiem jeszcze czemu służą oprócz straszenia gołębi i wprowadzania szkodliwych substancji do atmosfery, przypuszczam, że chodzi o czystą radość z produkowania HAŁASU.

Wczoraj jednak poziom hałasu osiągnął wartość wyjątkową nawet jak na Festę, co wywabiło mnie z mieszkania na ulicę i tak trafiłam na paradę "Cercavila dels gegants".

i trochę zdjęć od kuchni:

niedziela, 09 marca 2008
Pies który jeździł koleją

środa, 06 lutego 2008
Prawie jak w domu...

Prawie jak wierzby

Prawie jak Plac Słoneczny

Prawie jakby nasi tu byli

niedziela, 03 lutego 2008
Karnawał :)

(naprawdę myślałam, że to kaktusy...)
więcej na Picasie

czwartek, 31 stycznia 2008
Cztery rzygacze i niespodzianka

I niespodzianka, czyli "a jezioro damy tu":

środa, 23 stycznia 2008
piątek, 11 stycznia 2008
Wpis nietypowy

Ani nie zdjęcie, ani nie moje... ale boskie :D

środa, 02 stycznia 2008
Winter Wonderland ;)

Więcej zdjęć tutaj
środa, 28 listopada 2007
Tyle słońca w całym mieście...

środa, 21 listopada 2007
Borżawa - diabeł tkwi w szczegółach

A tutaj trochę zdjęć, na których nawet widać, że tam połonina była ;)

1 , 2 , 3 , 4 , 5